Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
REX
#1
Udało mi się w końcu zagrać w REXa. Nie przypuszczałem, natykając się na przestrzeni lat na opisy i wzmianki, że będzie to taka fajna gra. Oparta na jest wcześniejszej Diunie, ale mi podobało się umieszczenie fabuły w uniwersum Twilight Imperium w czasach poprzedzających wydarzenia z głównej gry.

W naszej rozgrywce zwyciężyli The Xxcha Kingdom, trochę z forami, bo grał nimi jedyny doświadczony gracz. Wygrali dzięki specyficznym warunkom zwycięstwa rasy po trafnym obstawieniu... zwycięzcy :-) brzmi jak masło maślane :-) ... ale właśnie tak.
Xxcha obstawił Hacanów i ci rzeczywiście przeprowadzili świetną rozgrywkę. Zrealizowali warunek ogólny, żeby odnieść sukces. Zdobyli panowanie w trzech miastach i świetnie wykorzystali manipulację sojuszami. Xxcha ukradł im jednak zwycięstwo :-).
The Emirates of Hacan są najpewniejszym zwycięzcą do obstawiania, bo obok zwykłej drogi mogą wygrać również dzięki dodatkowym, rasowym warunkom zwycięstwa. Mogą wygrać gdy nikt nie odniesie sukcesu, więc na początek najlogiczniej żółwiom z Xxcha stawiać właśnie na Hacan a potem mieszać, żeby nie wyłonił się lider.

Po zakończeniu nie do końca podobało mi się, że tylko 3 rasy mają dodatkowe warunki zwycięstwa. Myślałem, że to trochę niesprawiedliwe. Wydawało mi się, że Hacanie mają zbyt łatwo. Jednak teraz sądzę, że zasady dodatkowe zwycięstw dla 3 ras są bardzo dobrze przemyślanym zabiegiem. Dzięki nim nie można osiąść na laurach, one wymuszają dynamikę i zmienność w sojuszach. My tylko jeszcze nie potrafiliśmy nimi grać. Sprawiają, że sojusze zawiązane na początku, nie betonują się na resztę gry. Sojusze i złożenia umiejętności różnych ras, które dzielą między sobą sojusznicy wydają się podstawowym silnikiem rozgrywki. Trzeba przez cały czas patrzeć na ręce rasom z dodatkowymi warunkami zwycięstwa.

Inna sprawa, ale trzeba by było zagrać w to wiele razy, i sprawdzić czy nie za bardzo determinują skuteczne strategie ograniczając ich liczbę i czyniąc grę powtarzalną.

Ja chcę w to zagrać wiele razy :-) i sprawdzić.
Odpowiedz
#2
(10-16-2017, 09:14)Mamert napisał(a): Udało mi się w końcu zagrać w REXa. Nie przypuszczałem, natykając się na przestrzeni lat na opisy i wzmianki, że będzie to taka fajna gra. Oparta na jest wcześniejszej Diunie, ale mi podobało się umieszczenie fabuły w uniwersum Twilight Imperium w czasach poprzedzających wydarzenia z głównej gry.

W naszej rozgrywce zwyciężyli The Xxcha Kingdom, trochę z forami, bo grał nimi jedyny doświadczony gracz. Wygrali dzięki specyficznym warunkom zwycięstwa rasy po trafnym obstawieniu... zwycięzcy :-) brzmi jak masło maślane :-) ... ale właśnie tak.
Xxcha obstawił Hacanów i ci rzeczywiście przeprowadzili świetną rozgrywkę. Zrealizowali warunek ogólny, żeby odnieść sukces. Zdobyli panowanie w trzech miastach i świetnie wykorzystali manipulację sojuszami. Xxcha ukradł im jednak zwycięstwo :-).
The Emirates of Hacan są najpewniejszym zwycięzcą do obstawiania, bo obok zwykłej drogi mogą wygrać również dzięki dodatkowym, rasowym warunkom zwycięstwa. Mogą wygrać gdy nikt nie odniesie sukcesu, więc na początek najlogiczniej żółwiom z Xxcha stawiać właśnie na Hacan a potem mieszać, żeby nie wyłonił się lider.

Po zakończeniu nie do końca podobało mi się, że tylko 3 rasy mają dodatkowe warunki zwycięstwa. Myślałem, że to trochę niesprawiedliwe. Wydawało mi się, że Hacanie mają zbyt łatwo. Jednak teraz sądzę, że zasady dodatkowe zwycięstw dla 3 ras są bardzo dobrze przemyślanym zabiegiem. Dzięki nim nie można osiąść na laurach, one wymuszają dynamikę i zmienność w sojuszach. My tylko jeszcze nie potrafiliśmy nimi grać. Sprawiają, że sojusze zawiązane na początku, nie betonują się na resztę gry. Sojusze i złożenia umiejętności różnych ras, które dzielą między sobą sojusznicy wydają się podstawowym silnikiem rozgrywki. Trzeba przez cały czas patrzeć na ręce rasom z dodatkowymi warunkami zwycięstwa.

Inna sprawa, ale trzeba by było zagrać w to wiele razy, i sprawdzić czy nie za bardzo determinują skuteczne strategie ograniczając ich liczbę i czyniąc grę powtarzalną.

Ja chcę w to zagrać wiele razy :-) i sprawdzić.

Szkoda, że nikt się nie pokusił wydać tego w wersji PL, ale chętnie jeszcze raz zagram.
Odpowiedz
#3
(10-16-2017, 17:08)Danny napisał(a):
(10-16-2017, 09:14)Mamert napisał(a): Udało mi się w końcu zagrać w REXa. Nie przypuszczałem, natykając się na przestrzeni lat na opisy i wzmianki, że będzie to taka fajna gra. Oparta na jest wcześniejszej Diunie, ale mi podobało się umieszczenie fabuły w uniwersum Twilight Imperium w czasach poprzedzających wydarzenia z głównej gry.

W naszej rozgrywce zwyciężyli The Xxcha Kingdom, trochę z forami, bo grał nimi jedyny doświadczony gracz. Wygrali dzięki specyficznym warunkom zwycięstwa rasy po trafnym obstawieniu... zwycięzcy :-) brzmi jak masło maślane :-) ... ale właśnie tak.
Xxcha obstawił Hacanów i ci rzeczywiście przeprowadzili świetną rozgrywkę. Zrealizowali warunek ogólny, żeby odnieść sukces. Zdobyli panowanie w trzech miastach i świetnie wykorzystali manipulację sojuszami. Xxcha ukradł im jednak zwycięstwo :-).
The Emirates of Hacan są najpewniejszym zwycięzcą do obstawiania, bo obok zwykłej drogi mogą wygrać również dzięki dodatkowym, rasowym warunkom zwycięstwa. Mogą wygrać gdy nikt nie odniesie sukcesu, więc na początek najlogiczniej żółwiom z Xxcha stawiać właśnie na Hacan a potem mieszać, żeby nie wyłonił się lider.

Po zakończeniu nie do końca podobało mi się, że tylko 3 rasy mają dodatkowe warunki zwycięstwa. Myślałem, że to trochę niesprawiedliwe. Wydawało mi się, że Hacanie mają zbyt łatwo. Jednak teraz sądzę, że zasady dodatkowe zwycięstw dla 3 ras są bardzo dobrze przemyślanym zabiegiem. Dzięki nim nie można osiąść na laurach, one wymuszają dynamikę i zmienność w sojuszach. My tylko jeszcze nie potrafiliśmy nimi grać. Sprawiają, że sojusze zawiązane na początku, nie betonują się na resztę gry. Sojusze i złożenia umiejętności różnych ras, które dzielą między sobą sojusznicy wydają się podstawowym silnikiem rozgrywki. Trzeba przez cały czas patrzeć na ręce rasom z dodatkowymi warunkami zwycięstwa.

Inna sprawa, ale trzeba by było zagrać w to wiele razy, i sprawdzić czy nie za bardzo determinują skuteczne strategie ograniczając ich liczbę i czyniąc grę powtarzalną.

Ja chcę w to zagrać wiele razy :-) i sprawdzić.

Szkoda, że nikt się nie pokusił wydać tego w wersji PL, ale chętnie jeszcze raz zagram.

Polską instrukcję tłumaczoną przez fana można znaleźć na BGG
Musimy tylko przysiąść i przetłumaczyć karty bo te tłumaczenia które były w pudełku nie są moim zdaniem zadowalające.
Odpowiedz
#4
(10-17-2017, 10:03)Mamert napisał(a): Musimy tylko przysiąść i przetłumaczyć karty bo te tłumaczenia, które były w pudełku nie są moim zdaniem zadowalające.

Zgadzam się.
Swoją drogą zagrałbym z Piotrkiem i Jakubem, może po drugiej grze nie będzie mnie bolało gardło Wink
Odpowiedz
#5
Szukałem na necie i niestety nie znalazłem tekstów z kart w Rexie nawet pojedynczych fotek tych kart. Trzeba będzie spisać ręcznie.
Odpowiedz
#6
O a tu zupełnie świeża recka Rexa z "Przy Stole" http://www.przystole.org/recenzja/rex-fi...of-empire/
Odpowiedz
#7
Znalazłem Rexa w jednym polskim sklepie, ale Mikołaj już nie wydoli :-(.
Odpowiedz
#8
Udało nam się pograć w REX'a dzięki uprzejmości Mamerta, który udsotępnił tą wspaniałą grę.

Do tej pory graliśmy dwukrotnie za każdym razem 60% zespołu to nowi ludzie.

Wyszło całkiem ciekawie, chociaż jako główny tłumacz skupiałem się na tym aby pozostali bawili się jak najlepiej.
W rozszerzeniach super wyszło z statkami macierzystymi.

Była jedna piękna akcja gdy pewny siebie gracz został zaatakowany statkiem macierzystym, który po zniszczeniu zabierał ze sobą wszystkie statki z sektora. Gracz który wtopił w obronie mówi: "na szczęście mam obronę naziemną". Tutaj drugi gracz z uśmiechem przeczekał na swoją kolej by cofnąć żeton aktywacji z tego sektora. A w kolejnej turze zaatakował "wojennym słońcem", które zdetonował zabijając wszystko co na ziemi Smile Można?!

Polecam Smile
Odpowiedz
#9
Również polecam, ale pomyliłeś Rexa z Twilight Imperium :-) nie dziwię się bo to jest to samo uniwersum.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości